niedziela, 2 czerwca 2019

Test produktów marki ONLYBIO


Cześć wszystkim ! 


Ostatnimi czasy, mało udzielam się na blogu, jednak postanawiam poprawę ! Serio. Dlatego dzisiaj przychodzę do Was z recenzją wegańskich i w 100% naturalnych produktów od marki ONLYBIO. Oczywiście dzięki uprzejmości drogerii horex.pl miałam to szczęście by je przetestować :).

Marka ONLYBIO nie jest mi obca, ponieważ przed wielkim testowaniem z drogerią, miałam okazję przetestować dwa produkty tej marki: micelarny szampon do włosów oraz odżywkę do włosów suchych i zniszczonych (tą samą miałam okazję testować drugi raz). Oczywiście ich recenzja znajdzie się na blogu ! :) 

Przechodząc już do tematu postu, produkty marki ONLYBIO, tak jak wcześniej już wspomniałam, są w 100% naturalne i wegańskie. Nie są w żaden sposób testowane na zwierzętach i posiadają certyfikat Cosmos Natural, który potwierdza ich naturalność. Zatem nic dziwnego, że składniki każdego produktu marki są ekologiczne, zdrowe i nie szkodzą środowiskowi. Dodatkowo produkty nie mają w swoim składzie żadnych parabenów, SLS-ó, SLES-ów, barwników, PEG, silikonów itp.  Jeżeli chodzi o zapach, to wiadomo, to co naturalne nie pachnie za ładnie. Tak samo jak to mówią "to co najmniej smakuje, leczy." czy jakoś tak to szło. W przypadku tych produktów zapach jest znośny, aczkolwiek do przyjemnych nie należy. Ale zapach wynagradza nam działanie kosmetyków, które jest na prawdę bardzo dobre i opiszę je w dalszej części postu. Jeżeli chodzi o wykonanie opakowań, to jest ono bardzo fajne i jakościowo dobre. Buteleczki są zrobione z ciemnego szkła, które zabezpiecza produkty przed utratą cennych składników odżywczych i każda z nich posiada wygodną pompkę, dzięki której jesteśmy w stanie kontrolować ilość nabieranego kosmetyku. Super sprawa ! 

Do testów dostałam aż 11 produktów, które teraz szczegółowo opiszę poniżej :) 


1. Regenerujący żel do mycia ciała.



Jeżeli chodzi o ten produkt, to jest on znakomity. Zawiera w sobie delikatne substancje myjące, dlatego nie podrażnia naszej skóry i nadaje się do codziennego stosowania dla osób, które z natury mają bardzo delikatna skórę, wrażliwą i skłonną do podrażnień. Konsystencja kosmetyku jest bardzo lekka, przyjemna i do tego wszystkiego dobrze się rozprowadza. Spłukiwanie produktu nie należy do wyczynów, ponieważ spłukuje się on dobrze, bez pozostawiania po sobie jakichkolwiek niechcianych niespodzianek. Produkt idealnie sprawdzi się podczas porannego i szybkiego prysznica, oraz podczas długich, wieczornych kąpieli w wannie. Skład produktu jest jak najbardziej naturalny, a dzięki temu podczas rozprowadzania produktu na skórze powstaje lekka piana, dzięki zawartej w składzie naturalnej biosurfaktynie z rzepaku. Produkt delikatnie oczyszcza skórę, działając przy tym antyseptycznie. Zawarty w składzie olej ze słonecznika poprawia zdolności regeneracyjne skóry, jej elastyczność oraz wzmacnia naturalną barierę ochronną. Podczas testu, moja skóra nie doznała żadnych podrażnień ani uczuleń. 


2. Hipoalergiczny żel do mycia twarzy. 




Większość swoich dni, jestem pomalowana. Niestety, ciągle wyskakujące niedoskonałości, sprawiają, że moje marzenie malowania się tylko okazyjnie, legły w gruzach. Tak jak każda z nas wie, każdy kosmetyk, ten lekko kryjący czy ten mocno kryjący, jest szkodliwy dla naszej skóry. Dlatego bardzo ważna jest jej pielęgnacja. Już samo codzienne malowanie się sprawia, że skóra jest obciążona, zmęczona a pory zatkane. Zawsze starałam się dobierać odpowiednie kosmetyki, które nie będą zbytnio męczyły mojej buźki. Żel od ONLYBIO jest właśnie tym produktem, którego nie bałam się używać w trosce o swoją skórę. Dzięki delikatnym składnikom, jest on dostosowany do codziennego stosowania, dlatego śmiało mogę stosować go rano i wieczorem. Nie zawiera w swoim składzie żadnych SLS, parabenów, substancji zapachowych czy barwników, dlatego jest bezpieczny i przeznaczony dla osób z wrażliwą skórą, która skłonna jest do podrażnień. Tutaj biosurfaktyn z rzepaku wytwarza lekką pianę, która delikatnie myje naszą twarz, usuwając wszelkie zanieczyszczenia. Produkt poprawia elastyczność naszej skóry i wspiera proces odbudowy. Ma właściwości chroniące przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. 


3. Hipoalergiczne mydło w płynie i nawilżająco-odżywcze mydło w płynie.



Jeżeli chodzi o te mydełka, postanowiłam, że opiszę je razem, ponieważ mają bardzo zbliżone właściwości i działanie. Tak na prawdę podczas testu nie zauważyłam zbytniej równicy. Obydwa te produkty są wegańskie i naturalne. Są praktycznymi produktami, które jak najbardziej nadają się do codziennego użytku. Obydwa opakowania zawierają w sobie aż (!) 99 % składników z pochodzenia naturalnego, które doskonale czyszczą, nawilżają i poprawiają elastyczność skóry. Zarówno jeden jak i drugi produkt nie podrażniają skóry i koją podrażnienia. Posiadają również działanie antyseptyczne, a zawarte w nich fitosterole pobudzają naszą skórę do wytwarzania kolagenu, dzięki czemu jędrność jest zauważalnie poprawiona i odczuwalna. Natomiast olej z rzepaku zatrzymuje wilgoć, sprawiając, że naskórek jest elastyczny. Niewątpliwie największą zaletą tych produktów jest ich oczyszczanie. Ja na co dzień jestem przyzwyczajona do aplikowania podkładu dłońmi. Mimo wielu prób używania gąbeczek i pędzli kończyły się niepowodzeniem. Niestety metoda nakładania fluidu rękoma, często kończy się tym, że ciężko jest go zmyć. Jeszcze gorzej jest w przypadku mocno kryjących produktów. Używając zwykłego mydła, niestety musiałam około 4 razy nakładać produkt i w efekcie końcowym dłonie nie były domyte. Mydełka ONLYBIO, dzięki swoim składnikom są tak dobre, że nie potrzebuję czterokrotnej aplikacji by zmyć fluid z rąk. Wystarczy nałożyć produkt dwa razy i gotowe !.

4. Ochronno-pielęgnacyjny płyn do higieny intymnej. 



Higiena intymna jest bardzo ważnym elementem w codziennej pielęgnacji. Strefy intymne są bardzo ważne i narażone na wiele infekcji. Dlatego  ważne jest, by używać na prawdę bardzo delikatnych i niepodrażniających ich produktów. Ja mogę Wam powiedzieć, że na własnej skórze przekonałam się co to znaczy używać sklepowych płynów, które mają w sobie mnóstwo chemii, która podrażnia skórę. nic bardziej przyjemnego, a dodatkowo czas odbudowy naskórka jest długi. Dlatego od jakiegoś czasu staram się wybierać hipoalergiczne i naturalne produkty. Muszę przyznać, że na samym początku miałam wątpliwości co do tego produktu. Ale w końcu marka słynie z naturalnych składników, dlatego dzięki nim jest on przeznaczony do codziennego użytku. Nawet jeżeli lubicie tak jak ja stosować je dwa razy dziennie, to możecie robić to bez obaw o waszą skórę. Produkt ten ma kwaśne pH, które utrzymuje fizjologiczną równowagę skóry i błon śluzowych, a zawarty w składzie kwas mlekowy odtwarza naturalną ochronną florę bakteryjną. Dlatego dzięki temu produktowi, strefa intymna jest w pełni bezpieczna i chroniona przed wszelakimi chorobami. Będziecie czuły się świeżo i komfortowo, a jak wiadomo są to bardzo ważne cechy, dla lepszego samopoczucia w ciągu dnia :). 


5. Nawilżający, hipoalergiczny i ujędrniający balsam do ciała. 



Jeżeli chodzi o balsamy, to jest ta sama sytuacja co przy mydełkach. W działaniu tych balsamów nie zauważyłam znacznych różnic, dlatego postanowiłam połączyć recenzję. Jak wiadomo balsamowanie naszej skóry jest bardzo ważne. Mimo używania naturalnych produktów myjących, to twarda woda w naszych kranach sprawia, że skóra jest mało elastyczna, szorstka i potrzebuje dobrego nawilżenia. Jak wiadomo woda i produkty myjące działają zewnętrznie, natomiast balsamy przenikają wgłąb naszej skóry, odżywiając ją od wewnętrznej strony. Oczywiście zaznaczam od razu, że  nic nam nie poprawi stanu skóry tak jak odpowiednie nawadnianie jej poprzez picie wody, oraz prawidłowa dieta bogata w składniki odżywcze. Pamiętajcie, że balsamy czy kremy są jak suplement diety podczas odchudzania. Są po prostu pomocą w osiągnięciu celu. Ale mimo tego, jestem zadowolona z rezultatów jakie otrzymałam w czasie testowania. Tak jak i reszta produktów, są one naturalne i wegańskie. Ich skład sprawia, że kosmetyki nie podrażniają naszej skóry i nie uczulają jej w żaden sposób. Balsamy zapewniają głębokie i długotrwałe nawilżenie skóry, co korzystnie wpływa na jej piękny wygląd. Pamiętajcie, zdrowa skóra to piękna skóra!. Dodatkowo produkty dbają o to, by nasza skóra była pobudzona do wytwarzania kolagenu, tym samym będąc ujędrnioną i elastyczną. 


6. Do zniszczonych włosów i hipoalergiczny szampon oraz odbudowująca odżywka do włosów. 


Od bardzo dawna zwracam uwagę na to jakie wybieram kosmetyki do pielęgnacji swoich włosów. Można by rzec, że jestem włosową maniaczką i po prostu mam obsesję na punkcie dobrze wyglądających włosów. Obecnie jestem na etapie zapuszczania włosów, marzę by były długie, zdrowe i lśniące. Niestety im bardziej o nie dbam, tym bardziej się niszczą. nie wiem może ich natura jest właśnie taka, nie mam pojęcia. No ale mało ważne, może kiedyś mi się odwdzięczą za to ich pielęgnowanie :). Jeżeli chodzi o szampony, to nie miałam niestety przyjemności testować ich wcześniej, ale miałam za to okazję testować szampon micelarny, który opiszę Wam w oddzielnym poście :). Wiedziałam, że szampony przypadną do gustu moim włosom, tak samo jak było w przypadku micelarnej wersji tego produktu. Jeżeli chodzi o różnicę w działaniu tej hipoalergicznej wersji i do zniszczonych włosów-nie zauważyłam znacznej różnicy, poza tym, że hipoalergiczna wersja jest na prawdę bardzo delikatna dla skóry głowy jak i całej długości włosów, co za tym idzie? produkt pieni się mniej. Mimo bardzo małej różnicy w pienieniu się produktu, to obydwa dawały sobie nieźle radę w oczyszczanie włosów i skóry głowy. Robią to bardzo delikatnie i dokładnie. Już po pierwszym użyciu można poczuć uczucie świeżości na głowie. Prócz tego, włosy są odżywione, miękkie. Ich poziom nawilżenia jest odpowiedni i można to zauważyć w wyglądzie włosów. Dodatkowo włókno włosa jest zregenerowane i odbudowane, a cebulki włosów są pobudzone do wzrostu. 
Jeżeli chodzi o odżywkę to nie była mi ona obca, ponieważ miałam już okazję ją testować wcześniej. Jej konsystencja jest bardzo lekka, bardzo fajnie i sprawnie aplikuje się ją na włosy. Nie obciąża nam włosów, dzięki czemu nie są ulizane u nasady, a końcówki nie są sklejone w tak zwane "sopelki". Odżywka bardzo dobrze odżywia włosy i je wzmacnia, a przy okazji dodaje im pięknego blasku. Ja osobiście uwielbiam kiedy włosy się pięknie błyszczą, bo są oznaką zdrowia i siły. Prócz tego, odżywka daje nam w pakiecie ochronę włosów przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Przy używaniu pełnego zestawu, czyli szamponu i odżywki, zauważyłam znaczną różnicę w wyglądzie swoich włosów. Przede wszystkim wyglądają one na dużo bardziej zdrowsze, są błyszczące, nie są obciążone i zregenerowane. Zauważyłam, że są znacznie mocniejsze i wypadają w mniejszej ilości. oczywiście kwestia wypadania nie została zażegnana na zawsze, bo jak wiadomo wypadanie włosów to naturalny mechanizm, którego się nie pozbędziemy. Jedyne co, to dzięki dobrej regeneracji, włosy łamią się znacznie mniej, a to już duży sukces !.



Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z testów, ponieważ uwielbiam naturalne kosmetyki. Już od dłuższego czasu używam właśnie takiego rodzaju produktów w trosce o swoją skórę i włosy. Nic tak nie poprawia samopoczucia jak pięknie wyglądająca skóra i lśniące, zdrowe włosy. Niby głupia pielęgnacja, ale potrafi zdziałać na prawdę wiele. Każda z nas na pewno dba o pielęgnację, ale pytanie czy każda z nas odpowiednio dobiera kosmetyki ? Z własnego doświadczenia wiem, że jest to trudne i na początku żadna z nas nie zwraca uwagi na skład niektórych kosmetyków. Co z tego, że wybierzemy produkty, które dostaniemy w każdym sklepie, drogerii, skoro mają w sobie dużo chemii, która niekoniecznie wpływa dobrze na nasz wygląd. Wiele dziewczyn dziwi się, że włosy są matowe, suche i się elektryzują, a skóra jest podrażniona, szara, brzydka i mało elastyczna skoro wybierają drogie i popularne kosmetyki? pamiętajcie, że każda z nas ma inną strukturę włosa i inną skórę. Na każdą z nas będą inaczej działały tego typu kosmetyki. Dlatego warto jednak spojrzeć na etykietę i wybrać coś, co jest mało popularne, ale za to naturalne. Wybierając takiego typu kosmetyki, macie gwarancję na to, że nie ucierpicie, nie doznacie podrażnień ani uczuleń, a wasza skóra i włosy będą za to wdzięczne, na prawdę. Ja osobiście nie znałam tej marki, ale cieszę się, że dzięki drogerii horex.pl miałam okazję poznać ją dokładniej. Na pewno będę sięgała po produkty tej marki, bo wiem, że są dla mnie w 100% bezpieczne i nie wyrządzą mi żadnej krzywdy. Poniżej podaję Wam ogólny link do drogerii horex.pl, gdzie prócz produktów jakie testowałam, dostaniecie również masę innych produktów marki Onlybio. Ja mam jeszcze do przetestowania kremy, które internautki bardzo sobie chwalą. A ja jestem ciekawa efektów. 

A Wy ? miałyście już okazję testować kosmetyki marki Onlybio ? jak wasze wrażenia ? :) 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.